Archiwum dlamaj 14, 2008

najwyższy czas na zmiany

Nie lubię siebie… A raczej swojej postawy. Wciąż obiecuję sobie, że się poprawię, ale właściwie niewiele mi z tego wychodzi.

Modlę się, ale często bez refleksji i przekonania. Uczestniczę w spotkaniach DA, ale czasem bardziej w celach towarzyskich. Mówię o wierze, ale swoją postawą nie potwierdzam swoich słów.

Ciężko mi z tym trochę, ale najgorsze jest to, że zdaję sobie z tego wszystkiego sprawę, tylko jestem zbyt leniwa, żeby coś zmienić. No i użalam się nad sobą, a Jemu się to na pewno nie podoba…